Rozmaitości

O pisaniu książki, szufladzie i stygnącej herbacie

O tematach rzekach, zasiekach w pisaniu, nieustających rozmyślaniach, stygnącej herbacie i książkach psychologicznych.

Co pokazał koronawirus? Praca zdalna, szkoła online, wizyty przez internet

O podchodzeniu do pracy zdalnej jak do jeża, przełomach, wychodzeniu z kolein, lekarzach online, dopuszczaniu do głosu nieśmiałych i technologii, o którą musieliśmy się potknąć.

Koronawirus. Smutno mi, że nie wiesz

O wskaźniku śmiertelności, heheszkach, papierze toaletowym i beztroskich wakacjach, o liczbach, których warto posłuchać, gdy mówią.

Czy cała Australia płonie? O fake newsach

Cała Australia płonie, to apokalipsa! Za kilka tygodni może przestać istnieć! Pół miliarda zwierząt spłonęło! Czy te smaczki atakujące mnie z facebookowego walla są prawdziwe?

O czym marzy em?

O tym dlaczego chciałabym mieć wąsy, o facecie, co mógł zostać rycerzem, a został mutantem, o elfach, które nie jedzą korzonków i co jara mnie bardziej niż nobel Tokarczuk.

Wierszyki psychologiczne: historia cz. 2

Część kolejna historii psychologii wierszem, spisana w umysłu odmiennym stanie, którą stworzyłam przed sesją i oddaję Wam do lektury na...

Pajęczyny i kłębek wełny – wolne przemyślenia psychologiczne

Podczas gdy mój blog obłaziły pająki, w mojej głowie trwało wielkie przemeblowanie. Wiele razy miałam wrażenie, że już zaczynam widzieć...

Świat jest lepszy niż nam się wydaje

Jak myślisz, ile dziewcząt kończy szkołę podstawową w krajach o niskich dochodach? 20%, 40% czy 60%?  Gdzie mieszka większość ludzi...

Dlaczego superbohaterowie zyskali ludzką twarz?

Bond się zakochuje, wypada bardzo kiepsko na teście sprawnościowym i wspomina dzieciństwo. Gwiazda Wrestlingu pracuje w supermarkecie, a Wolverine nosi na rękach starusieńkiego, niedołężnego Profesora X i szpony z adamantium nie chcą już się zgrabnie wysuwać.

Szewski język – czyli rzecz o przekleństwach

O tym, że język mojej rodziny jest… specyficzny dowiedziałam się pewnego razu w przedszkolu, gdy Pani Halinka, nasza przedszkolanka chciała oddać nam inicjatywę wyboru wierszyka o jednej z pór roku. Gdy zaproponowałam swój prawie spadła z krzesła.