Ciało i psycha

A potem bywało różnie

Księżniczka spotkała księcia, jeż zamienił się w chłopczyka, a wilk utopił się z kamieniami w brzuchu. A co było potem? Wszyscy żyli długo i szczęśliwie, z wyjątkiem tych, którzy już nie żyli.

Z cyklu przychodzi kontuzja do biegacza. #6 Operacja łąkotka czyli podróż do wnętrza kolana

W środku wszystko jest pastelowe. Jasne, kremowe, różowawe. Na ekranie monitora zdaje się być tak wielkie. Dłuto wygląda jakby na jego końcu znajdował się robotnik w umorusanych pyłem portkach, a wiertłem można by narobić dziur do mocowania ściennych wieszaków na rowery. A przecież to wszystko dzieje się we wnętrzu kolana.

Kim i gdzie będziesz za rok?

Usiądź z kartką i długopisem, nastaw budzik za dwadzieścia minut. I pisz. Myśl i pisz przez cały ten czas. Na...

Pożegnanie z cukrem

Nazywali mnie „Słodką Magdą”. W kieszonce plecaka zawsze miałam ciasteczka BeBe, albo batonik Duplo, prawdziwym rarystaskiem były jajka z niespodzianką.

Dlaczego nie biegam?

"No jak tam, Madzia, biegasz już coś? Jak tam noga?" - to pytanie stało się moim towarzyszem wierniejszym niż pies. Na początku odpowiedź przychodziła z łatwością, wszak kolano jeszcze bolało, nie było stabilne gotowe. A jak zaczęło być gotowe okazało się, że moja głowa już nie. A wkrótce przyszła też refleksja, że do TAKIEGO biegania to już raczej nie wrócę.

Z cyklu: Przychodzi kontuzja do biegacza. #2 Może ona się wyleczy sama?

Jak wygląda świat wewnątrz tuby, w której robią Ci rezonans magnetyczny? Jakie nietypowe pytania usłyszysz zanim znajdziesz się w jej wnętrzu? Czy łąkotka może wyleczyć się sama? I czym właściwie jest ta łąkotka?

Z cyklu: Przychodzi kontuzja do biegacza. #1 Łąkotka sucks

Pięć miesięcy starałam się o wyleczenie łąkotki bez operacji. Nie pomogło niebieganie, nie pomogły czynniki wzrostu i chodzenie o kulach przez 3 tygodnie. Musiałam spojrzeć prawdzie w oczy. Nie ma co chodzić z dziurą w kolanie. Trzeba brać igłę i nitkę i szyć. Jak do tego doszło? I czego się przez ten czas nauczyłam?