Ciało i psycha

Dlaczego poradniki nie działają? O kolorach osobowości

Dlaczego jedni się czają, inni robią zanim pomyślą, kolejni nie zrobią choć wymyślili pięćsetną wspaniałą rzecz, a jeszcze inni grzęzną w szczegółach do piątego miejsca po przecinku? I dlaczego porady jednych są do kitu dla innych?

Motywacja czyli co nas pcha do przodu? O popędach, nagrodach i ciekawości

Dlaczego robimy to, co robimy? Z powodu instynktów, nieświadomych popędów, za nagrody z czystej ciekawości czy porywu serca?

“Jak mniej myśleć” i efekt horoskopowy [RECENZJA KSIĄŻKI]

O nadwydajnych mentalnie i normalnie myślących, naginaniu rzeczywistości i efekcie horoskopowym, który tłumaczy dlaczego niemal każdy, kto przeczyta "Jak mniej myśleć" odnajdzie w tej książce siebie.

Koronawirus. Smutno mi, że nie wiesz

O wskaźniku śmiertelności, heheszkach, papierze toaletowym i beztroskich wakacjach, o liczbach, których warto posłuchać, gdy mówią.

Najstarsze, średnie czy najmłodsze – czyli jak rodzeństwo wpływa na to kim jesteś

Wiecie jak to jest być przywiązanym za rajstopki do poręczy schodów? Ja wiem. Mam starsze rodzeństwo. Moja siostra z kolei doskonale wie jak to jest, gdy ktoś podkabluje, że nosi w torebce paczkę fajek. Miała młodszą siostrzyczkę, która aż się paliła by "wypucować" ją rodzicom. 

O drodze do kobiecości

O czepianiu się o pierdoły, myleniu prawej z lewą, udowadnianiu, że nie jest się wielbłądem, niezgodzie na słabszą płeć, kawałku mięska, który Freud powinien sobie wsadzić w ucho i wielu innych kwestiach, które stały na drodze do tego, bym mogła nosić rozpuszczone włosy.

Najgłupsze historie, jakie mogłabym opowiedzieć wnukom

O głupotach, które zdają nam się aktami bohaterstwa.

Mieszkańcy domu duszy – kto się w nas kryje?

Opowiem Wam dziś historyjkę o domu, który każdy z nas w sobie nosi. Bo ten dom to jest nasze “Ja”. Mieszka w nim osobliwa rodzina, u niektórych bardziej zgodna i wspierająca, u innych drąca ze sobą koty o całkiem nawet zbyteczne głupoty.

Przypływ wdzięczności na koniec roku

Nie planowałam smarować nic tkliwego, ale nastrój wdzięczności spłynął na mnie nagle, gdy zajadałam pszennego rogala z trzema pysznymi pastami do smarowania, siedząc w jednej z sopockich knajpek.

Wyprowadzka nad morze i nowy rozdział

O tym co ma wspólnego morze z myjącym się kotem, o tym dlaczego wolałam parzyć herbatę niż gadać, o lądolodzie i byciu kimś innym.